Tuesday, 19 August 2014

Do natury, a przedtem jaskinia z tysiacami posagow Buddy



Najważniejszym elementem wyposażenia samochodu w Azji jest klakson. Używany jest do informowania pojazdu z przodu o zamiarze wyprzedzania go. Dojeżdzając do skrzyżowania też się trąbi i ten co trąbnie pierwszy ma pierwszeństwo przejazdu. I jeszcze parę podobnych.

Raniutko wyruszamy do miejscowości Kalaw, autobusem to ok 6 godzin, może 7. Tam stwierdziłyśmy, że trzeba zaraz brać taksówkę do Pindaja, zobaczyć jaskinię z tysiącami posągów Buddy. To przejażdżka ok 90 minut w jedną stronę, ale warta wysiłku. Jaskinia jest pełna złoconych posążków ofiarowanych przez wiernych. W drodze powrotnej kierowca zaproponował odwiedzenie warsztatu produkującego papier i różne gadżety z tego papieru (np parasolki). Ależ oni maja w tym wprawę. Minuta osiem i parasolka gotowa.


W planach na jutro - wymarsz na wyprawę w okoliczne góry, trzy dni, a na końcu - Inle Lake.

No comments:

Post a Comment