Wednesday, 5 February 2014

Jak spóźnić się na autobus, będąc na dworcu godzinę przed odjazdem?

Thaipusam jest jednym z najważniejszych świąt hinduskich. W Malezji jest obchodzone w kilku stanach, na szczęście też w Selangorze i Kuala Lumpur. Rok temu udało mi się zobaczyć mniej - więcej o co chodzi będąc w Batu Caves z Sudhą. Teraz nadszedł czas posłużyć za Cicerone. Kaśka na szczęście przyjechała dość wypoczęta, więc dała się namówić na wyprawę. Połączenie odpustowego jarmarku z balem przebierańców. No i ci faceci z cytrynami na kolczykach wbitych w plecy...
 


Na sobotę zaplanowałam zagonić Kaśkę do Melaki, bo przecież siedzieć 5 dni w KL nie ma sensu. Pojechałyśmy sobie rano, fajnie było, pierwsze wrażenie - o, Hard Rock Cafe! to jest bardzo miłe miasto na jeden dzień. I mają przepyszne ciasteczka ananasowe.

Jeszcze jedna rzecz, którą można zrobić w weekend w KL, to zwiedzić Putrajayę. W weekend jeżdżą autobusy wycieczkowe z przewodnikiem, które obwożą po wszystkich ważnych miejscach. No to co - trzeba brać. Najpierw był lunch w restauracji prowadzonej przez te samą rodzinę chińczyków od trzech pokoleń. Ciekawe doświadczenie zarówno społeczne jak i kulinarne. Kolejka do stolików, spokojnie każde miejsce wykorzystane - przy jednym stole dwa niezależne towarzystwa to standard. No i na przekąskę super pieczony boczuś... Potem kotlet w panierce, prawie jak nasz schabowy.

Objedzone po wrąbki pojechalyśmy taksówką do Putrajaya (Putrajaya Sentral). Tam o 14.00 dowiedziałyśmy się, że autobus turystyczny odjeżdża o 15.00, zapisałyśmy sie na liste i poszłyśmy na kawę. O 14.45, nawiązujęc kontakt wzrokowy z panem, który nas na liste zapisywał zasiadłyśmy na ławce i kontynuowałyśmy porywającą dyskusje o różnych metodach depilacji. Po chwili patrzymy, jest 15.00, pana nie ma, autobusu też, a inny pan mówi, że już dawno odjechał. Nie powiem co poczułąm. Taksówka pojechałysmy na Putra Square, licząc, że go dogonimy, ale nic z tego. Pan w informacji turystycznej tamże poinformował nas, że ten autobus to właśnie o 15 odjechał z Putra Square, a nie z dworca Putrajaya Sentral.


Jak już sie jest na Putra Square, to sieogląda meczet (też od środka) i pałac premiera (z zewnątrz), oraz perspektywę wzdłuż centralnej alei przecinającej miasto. I to byłoby już, żeby nie to, że odkryłyśmy przejażdżki statkiem po rzece (a może to jezioro?). Dzięki temu spędziłyśmy jeszcze godzinkę podziwiając nowoczesne, czyste i uporządkowane miasto. Bardzo piękne.


zdjęcia

No comments:

Post a Comment