Jest sobota, 26 stycznia, ale z braku dostępu do sieci
piszę w „brudnopisie” i wstawię jak się odnajdę wśród żywych.
Thaipusam to jest
hinduistyczne święto (Tamil Nadu), które teraz w Indiach jest zakazane. W Malezji
uroczyste obchody odbywają się w dwóch miejscach – w Świątyni w Batu Caves
(parę stacji na północ od KL). Rzecz dzieje się w hinduskim miesiącu Thai
(czyli na przełomie stycznia i lutego).
Zobaczyć jak oni świętują, a raczej jak wygląda religijna pielgrzymka,
to naprawdę przeżycie kulturowe i społeczne. Pielgrzymi idą pieszo do świątyni
kilka lub kilkadziesiąt kilometrów. To nie tak jak do Częstochowy, że idą
pieszo z domu aż tam, ale tłum szedł z KL do Batu Caves (chyba ok. 20 km) od
poprzedniego dnia, pół KL było zamknięte, a oni szli, zorganizowane było
pojenie i karmienie całego tego tłumu, ochrona, opieka medyczna, i w ogóle
wszystko, co trzeba. I żadnej zadymy.
Tłum gęstniał z godziny na godzinę, schodami na górę szedł
nieprzerwany potok ludzi. A na dole – targowisko ze wszystkim, jedzenie, ciuchy
(hinduskie oczywiście), gadżety religijne, typu ołtarzyki i nawet całe wielkie
ołtarzyska, jakieś zabawki, „pierzaste koguciki, baloniki na druciku”. Odpust
na całego.
W podsumowaniu taka myśl, że dla osoby z zewnątrz,
niezaangażowanej emocjonalnie, to ciekawe widowisko, i w porównaniu z podobnie
niezbadanymi od wewnątrz pielgrzymkami katolickimi, sprawiające wrażenie
radosnego i pozbawionego strachu przed majestatem. Żadne amatorskie zdjęcia nie
oddadzą atmosfery, zwłaszcza, że fotograf boi się tak na bezczelnego ludzi
fotografować bez pytania.
zdjęcia:https://plus.google.com/photos/108668600531371879611/albums/5838784562004644641?authkey=CNCj5a_GiPfllAE
zdjęcia:https://plus.google.com/photos/108668600531371879611/albums/5838784562004644641?authkey=CNCj5a_GiPfllAE
Czytam ja w księgach (Wiki) i nie widzę,żeby to święto było w Indiach zakazane. To znaczyłoby, że Lonely Planet kłamie... W sumie to nie jest bardzo ważne. http://en.wikipedia.org/wiki/Thaipusam
ReplyDelete