- jest dach,
- jest internet (trochę było niepokoju, ale się załatwiło,
- jest pościel i ręczniki w ilości czasowo wystarczającej,
- urządzenie do gotowania ryżu jest całkiem wygodne,
- w ogóle wszystko działa,
- telewizja jest tylko naziemno-bezpłatna, czyli raczej jakoby jej nie było, zobaczymy jak się żyje bez.
- da się wytrzymać bez włączania klimatyzacji (na razie - podobno nie jest najcieplej)
- i tak na prawdę stan higieniczny jest poprawny. Trochę się czepiam.
Teraz dopiero widzę ile rzeczy człowiek ma w domu i nawet sobie z tego sprawy nie zdaje. A tu trzeba kupić wszystko - ściereczki, różne płyny, proszki, przyprawy - nic, będę powoli znosić to wszystko (mężu drogi, proszę nie czepiaj się tych dywizów, wiem że powinna być pauza)
Kanapa jest niewygodna. Poduszki muszę kupić bo mi się kręgosłup wygina nie w tę stronę...
Nie, nie potrzeba poduszek, na razie przestawiłam kanapę. Fotele są wygodne więc będę zasiadać w fotelu.
no dobrze, dobrze bez tv można żyć latami (wiem, bo czynię); no chyba, że ktoś nie może żyć bez oglądanego sportu (ale ja tego nie czynię;)
ReplyDelete