Sunday, 20 January 2013

Na nowym

Pachnie farbą, terkoczą wiatraki, no i trzeba doszorować, bo tutejsze siły sprzątające chyba nie zostały odpowiednio przeszkolone. Niemniej jednak muszę odtrąbić sukces w obszarze organizacji dachu nad głową:
  1. jest dach,
  2. jest internet (trochę było niepokoju, ale się załatwiło,
  3. jest pościel i ręczniki w ilości czasowo wystarczającej,
  4. urządzenie do gotowania ryżu jest całkiem wygodne,
  5. w ogóle wszystko działa,
  6. telewizja jest tylko naziemno-bezpłatna, czyli raczej jakoby jej nie było, zobaczymy jak się żyje bez.
  7. da się wytrzymać bez włączania klimatyzacji (na razie - podobno nie jest najcieplej)
  8. i tak na prawdę stan higieniczny jest poprawny. Trochę się czepiam.


Teraz dopiero widzę ile rzeczy człowiek ma w domu i nawet sobie z tego sprawy nie zdaje. A tu trzeba kupić wszystko - ściereczki, różne płyny, proszki, przyprawy - nic, będę powoli znosić to wszystko (mężu drogi, proszę nie czepiaj się tych dywizów, wiem że powinna być pauza)

Kanapa jest niewygodna. Poduszki muszę kupić bo mi się kręgosłup wygina nie w tę stronę...





Nie, nie potrzeba poduszek, na razie przestawiłam kanapę. Fotele są wygodne więc będę zasiadać w fotelu.





1 comment:

  1. no dobrze, dobrze bez tv można żyć latami (wiem, bo czynię); no chyba, że ktoś nie może żyć bez oglądanego sportu (ale ja tego nie czynię;)

    ReplyDelete