Sunday, 21 April 2013

Putrajaya, czyli miasteczko rządowe

Rezydencja Premiera
Osiedle szeregowców
Już było wcześniej,  że Malezyjczycy zbudowali miasto dla instytucji rządowych, ok 20km od KL, na miejcu plantacji kauczuku i palm, z których owoców robi się olej. Budowa zaczęła się na początku lat 90 XX wieku, w 1999 przeniesiono tam większość instytucji rządowych i siedzibe premiera. W 2001 Putrajaya zostałą nowym Terytorium Federalnym (wyłączonym ze stan Selangor). Wszystko jest nowe i zaplanowane, część lasów zachowano, tworząc podstawy parków. Wygląda naprawdę imponująco. I świadczy niezmiernie o kulturze - władza musi zademonstrować, że ma władzę, hierarchia jest ściśle wyznaczona. Urzędnicy rządowi dostają mieszkanie w Putrajaya, w zależności od zajmowanego stanowiska jest to mieszkanie w bloku, szeregowiec albo wolnostojąca willa. No i jeszcze ważne jest GDZIE, bo jak blisko siedziby premiera, to już te wille są niczego sobie... Miasto ma oczywiście swoje szkoły i bardzo gęstą sieć autobusową (pojedynczy bilet kosztuje 1RM, czyli taniej niż gdziekolwiek indziej). To nie jest biedny kraj i bardzo dba o swój rząd.



A całe to bogactwo jest na koszt Państwa pokazywane turystom. W soboty i niedziele organizowane są dwugodzinne wycieczki autokarowe z przewodnikiem dookoła miasta. Taka wycieczka kosztuje ... 1RM (ZŁOTÓWKĘ!!!!!!!!). Pan jest łaskawy i hojny. 

Nie dziwne, że wyniki wyborów mogą niektórym namieszać, bo jakby trzeba było się wyprowadzić z tego miejsca, to pewnie przykro.... Każdy chciałby dotrwać tam do emerytury (bo odchodząc na emeryturę trzeba się wyprowadzić).

Od tubylców jeden negatywny komentarz usłyszałam - w Putrajaya nie uświadczysz wieprzowiny, ani w sklepie, ani w knajpie. Wszystko musi być halal. Chińska mniejszość nie jest więc zainteresowana mieszkaniem w tej okolicy. Może jak nastałaby opozycja, to i tu zmiany by nastąpiły...

Zdjęcia: https://plus.google.com/u/0/photos/108668600531371879611/albums/5870012971946677505?authkey=CPndhIDhz_bOxQE

No comments:

Post a Comment