Tuesday, 16 April 2013

Drezdeńska 5

Myślę, że w większości miast jest takie miejsce (chociaż usiłuję sobie przypomnieć, czy spotkałam takie w Paryżu albo w Londynie i nie mogę...), jakby wyjęte z innej bajki, zapomniane przez wszystkich. Absolwenci Szkoły Podstawowej nr 54 (inni być może też wiedzą o co chodzi) pamietają domek z adresem Drezdeńska 5, wciśnięty pomiedzy "gierkowskie" bloki osiedla.

W Kuala Lumpur, w odległości niedługiego spaceru od Petronas Towers jest Kampung Baru (Nowa Wieś) - osiedle drewnianych domków malajskich. Takich malajskich domków w KL jest więcej wśród wieżowców, ale tu zachowało się całe osiedle! Wygląda jak zagubiona w dżungli wieżowców wioska. Ale nie jest zapomniana, tętni życiem. Na każdym rogu jest wiata, służąca za restaurację, wózek z napojami, owocami, gotowaną kukurydzą, ludzie siedzą, jedzą, gadają. Lekkim dysonansem są dziesiątki samochodów (różnych, nie wszystkie to stare Protony) wtłoczone w ciasne uliczki. Za dwa tygodnie wybory, miasto jest więc pełne plakatów, flag poszczególnych frakcji. W Kampung Baru jest ich tyle, że ciężko było nawet zrobić zdjęcie tych domków (tak, żeby widać było domki a nie flagi). Ciekawe, że tubylcy byli zdziwieni: po co tam jechać, przecież tam nic nie ma...




I jeszcze jedno porównanie do Warszawy - stosunek do rzeki: przez KL przepływają i łączą się dwie rzeki, Klang i Gombak (Kuala Lumpur po malajsku może znaczyć "błotnisty zbieg"). Ale miasto jakby odsuwa się od rzek, płyną one w betonowych korytach, nad brzegami nic się nie dzieje. I trudno się dziwić, bo zapachy dochodzące z tych rzek to raczej zapachy dosłownie z koryta, a woda ma kolor błota. Szkoda, bo przy tych temperaturach przyjaźń z rzeką mogłaby być przyjemna. W temacie rzeki nasza Warszawa wygrywa. Mimo, że przez lata Warszawa odsuwała sie od rzeki, teraz to się zmienia i jest miło. Tutaj raczej to nie nastąpi. Oni chyba wolą budować aquaparki.

Trochę zdjęć z weekendu: https://plus.google.com/u/0/photos/108668600531371879611/albums/5867449786930358129?authkey=CPHayJmwy57-7QE


1 comment:

  1. Bardzo ladna opowiesc.Jest taki fragment wsi w miescie z boku ulicy Wilanowskiej .Zjezdza sie w dol w pola a tu wiocha z chalupami z klepiskiem -robilisny tam zdjecia do serialu Sprawiedliwi .Rzeeczywiscie enklawa ze swoistym urokiem.Calusy z wiosennej Polski.m

    ReplyDelete