Już po 24 dniach od przyjazdu (19 dni roboczych) udało się skutecznie podpisać umowę o pracę. Jeszcze ze 2 tygodnie będę prawdopodobnie zmagać się z różnymi sprawami związanymi z dostępem do systemów i innymi takimi sprawami, ale mam nadzieję, że to już tylko kosmetyka.
Nowy laptopik działa, ma jedną zaletę, jest nieco mniejszy od starego, więc lepiej się miści do torebki. Poza tym reszta raczej bez zmian.
Od piątku czekam na kluczyk do szafki, podłączenie telefonu i tabliczkę na biurko (tu są podpisane), ciekawe jakie są standardy na takie czynności....
No i już w niedzielę Chiński Nowy Rok.Wszystkiego najlepszego wszystkim. 4 dni wolnego.
Indyjskie święto, Chiński NR - chyba muszę poczytać więcej o tamtejszej społeczności... Uściski.
ReplyDelete