Monday, 16 June 2014

Adventure Makan Session - czyli wielkie żarcie

Tym razem ekipa łazików postanowiła spotkać się przy stole. Zaproponowano tajską restaurację rybną w gospodarstwie rybackim na Ampangu. Ciekawe miejsce - całkowicie na uboczu, ale zaskakujaco duża knajpa i mnóstwo gości. Nas było ponad trzydzieścioro i zginęliśmy w tłumie.

Nasz "stolik" zamówił dwie ryby, krewetki z grilla, jakieś kalmary, warzywa, sałatke z mango.... Po około 40 minutach potrawy zaczęły nadchodzić. Nadeszło to, co zamówione i to, czego nie zamawialiśmy, ale ciężko się było dogadać, bo numer stolika sie zgadzał. Nie przejmując sie więc zjedliśmy to, co przynieśli. Pomyśleliśmi, że niezależnie od  wszystkiego, finansowo podołamy zapłacic za wszystko. Na koniec jednakowoż zapłaciliśmy za to co zamówiliśmy, niezależnie od tego co w końcu dostaliśmy. I dobrze. Było pycha.

Na koniec jeszcze uczta dla ducha - po drodze punkt widokowy z nocną panoramą Kuala Lumpur. Ufff....

zdjęcia

Tak mój aparacik zareagował




a to zdjęcie z netu (malutkie :( )


No comments:

Post a Comment