Friday, 19 July 2013

Tropikalna wyspa po raz pierwszy

Miejsce - ośrodek na wyspie, na której chyba jedynym celem tubylców jest zabawianie turystów poprzez pokazywanie bogactwa przyrody (snorkeling, nurkowanie, wyprawy do dżungli)
Czas - dwie doby w połowie lipca
Akcja: trzy godzinne pływania z maską w celu oglądania rybek i rafy koralowej oraz jedzenie (4 posiłki dziennie) i spanie. Baaaardzo to miłe, ale nie ma co opowiadać. warto było wypożyczyć aparat do zdjęć w wodzie.



Kilka refleksji: jeśli nie jesteś fanem nurkowania/snorkowania to takie trzy sesje zdecydowanie wystarczą. Można dołożyć trochę kasy i wybrać się na prywatną sesję w małej grupie w bardziej odludne miejsce, ale dla nas i tak wszystko było nowe, więc nawet tłum Chińczyków nie przeszkadzał. Cały ośrodek (i okoliczne inne też) był pełen Chińczyków. Można było spotkać pojedyncze blade twarze, a Malajów to wcale nie było bo Ramadan. Trzeba się słuchać starszych i smarować WODOODPORNYM KREMEM Z FILTREM (spaliłam sobie... nogi z tyłu, tam gdzie łączą się z tułowiem)





zdjęcia z "normalnego" aparatu

Underwater world

No comments:

Post a Comment