Tuesday, 2 July 2013

Krajobraz po smogu

Krajobraz po smogu jest zdecydowanie ładniejszy. Widoczność wzrosła do normalnej, nie pachnie już spalenizną, i jeżeli nadal jeszcze coś wdychamy, to jest to w granicach dopuszczalnych przez jakieś naukowe normy.

Nadeszło też chyba tutejsze lato. Zdecydowanie mniej pada (przez ostatnie 3 tygodnie chyba dwa razy - w czasie smogu to był drobny problem). Zrobiło się też jakby cieplej - myślę, że około 35 stopni, a w okolicach 14 to nawet więcej. Trochę rozumiem, dlaczego oni tak lubią spędzać czas w centrach handlowych. Jest chłodno, można zawsze wejść na jakieś dobre jedzenie lub picie, dzieci upchnąć w "wyszalni" albo dać na kino... A wszelkie atrakcje na świeżym powietrzu okupione są litrami potu.

Biorąc przykład z gospodarzy zaliczam wszystkie kinowe premiery, które nie są chińskimi strzelankami. Różnie bywa. Zombie z Bradem Pittem to była przesada, ale już Channing Tatum w pojedynke wybijający do nogi oddział uzbrojonych po zęby terrorystów, to było coś! Ale świat się kończy. Channing Tatum gra OJCA nastolatki...

A teraz nadciąga Samotny Jeździec. W sobotę. W sobote też chińskie żarcie pod kierunkiem tutejszej koleżanki. Tym razem mam nadzieję, że baterii w aparacie wystarczy.


No comments:

Post a Comment