Saturday, 18 May 2013

Urodziny

Imprezować zaczęłam dość wcześnie, bo o 14.30, z koleżankami z InterNations Women Only, na spotkaniu przy grilliku w ogródku jednej z członkiń klubu. Suuuuper. Wineczko, szaszłyczki, owocki, słodycze... Przez tydzień chyba będę musiała pedałować w siłowni żeby spalić.



A wczoraj posłaniec (kobieta posłaniec to posłanka?) przyniósł przepiękny bukiet słoneczników i bilecikiem, z którego zapewne nikt tutaj nic nie zrozumiał, ale ja się wzruszyłam.

Podziwiam i doceniam nowoczesne technologie. Nie ze wszystkich dobrodziejstw korzystam, ale te, które opanowałam dostarczaja mi mnóstwo przyjemności. Między innymi skajping. Kto by pomyślał, że można zauczestniczyć w imprezie poprzez skajpa? A że na bezrybiu i rak ryba, to lepiej przez skajpa niż wcale. Bardzo dziękuje wszystkim, którzy się przyczynili do organizacji imprezy, wszystkim uczestnikom, a także tym, którzy nie dali rady być ciałem, za to domyślam się, że duchem byli z nami. W celu upamiętnienia załączam dwa rodzaje fot, jedne ze skajpa a drugie nadesłane przez Ewcię K. Niech żyją programiści, którzy wymyślili Skype'a.


No comments:

Post a Comment