 |
| Te patyki to chyba maniok... |
Udało się zorganizować kolejną wyprawę z przewodnikiem na targowisko. Jeszcze kilka takich, a może opanuję tę zieleninę. Tym razem wszystko było jak trzeba poza moim aparatem - bateria wysiadła przy trzecim zdjęciu, a zapasowe zostały w innej torebce. Cóż, kobieta....
Tymniemniej, przynajmniej w obszarze trawy i liści zostałam pouczona -
większość się je w postaci ugotowanej (albo usmażonej), jak szpinak.
Będę więc kupować po trochu i próbować. A nazwy - może jakoś po
zdjęciach dojdę i do tego.
 |
| Bakłażany, bitter gourd, fasola (te pęczki to fasola) |
Część kuchenna okazała się
dość prosta - Fely (pomoc domowa gospodyni) gotowała, a my patrzyłyśmy.
Jedna zapisywała, więc będą przepisy (bardzo dobre curry z kurczaka, i
kapusta z mięskiem).
 |
| Te ogórki to nie ogórki |
No comments:
Post a Comment